wyrok sądu w sprawie frankowiczów

W czwartek TSUE wydał wyrok w innej polskiej sprawie dotyczącej frankowiczów, oznaczonej sygnaturą C-6/22. Frankowicze i reprezentujący ich prawnicy zinterpretowali je w ten sposób, że odbiera możliwość uregulowania przez prawo krajowe rozliczeń między kredytobiorcą a bankiem ze względu na abuzywność klauzuli kursowej. Wyrok TSUE z dnia 15 czerwca 2023 r. sprawia, że sądy nie powinny mieć w tego typu sprawach większych wątpliwości, a kredytobiorcy odczują realną ulgę bez konieczności czekania na ostateczny rezultat długotrwałego postępowania sądowego nawet mimo braku spłaconego kapitału kredytu. TSUE orzekł, że dyrektywa 93/13 stoi na Frankowicze nie doczekają się na lepsze ugody. Najpierw ugody dla banków to było zło konieczne, a teraz to tak naprawdę ostatnia deska ratunku, jednak w jednym i w drugim przypadku banki nie potrafiły wykorzystać potencjału tego rozwiązania, więc teraz nie powinny narzekać, że sprawy frankowe generują olbrzymie koszty. Oto co naobiecywały im partie przed wyborami. 19 października 2023, 10:22. Frankowicze liczą, że po wyborach ich problem zostanie rozwiązany systemowo. Każda z partii ma swoje pomysły i zdaniem ekspertów każdy jest możliwy do realizacji. PiS zapowiadał w programie wyborczym uruchomienie szybkiej ścieżki sądowe, jednak ekspert Sędzia Kamil Gołaszewski z Sądu Okręgowego w Warszawie wydał 10 lutego 2023 r. wyrok, w którym wprawdzie unieważnił umowę hipoteki frankowej — tak jak dzieje się niemal we wszystkich sprawach tego typu — ale orzekł, że kapitał podlega waloryzacji. Exemple De Conversation Site De Rencontre. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok ważny szczególnie dziś – w dobie kwestionowania wyższości prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym. Uodparnia to kredytobiorców frankowych na ewentualne perturbacje prawne w UE. Dodatkowym atutem jest fakt, że ów wyrok poszerza grono chronionych klientów także na przedsiębiorców. Klauzulami abuzywnymi procesy frankowe stoją. Praktycznie każda umowa kredytu frankowego unieważniana jest dziś z uwagi na to, że znajdują się w niej zapisy uznane przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone. Mało który skład orzekający analizuje jednak też umowę pod kątem ogólnych przepisów kodeksu cywilnego i sprzeczności umów frankowych z podstawowymi zasadami etycznymi przyjętymi w polskim systemie prawnym od dekad. Najnowszy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie wyłamuje się z tego trendu i stwierdza, że kredyt we frankach był ogólnie rzecz biorąc nieetyczny. SO w Warszawie w wyroku z 13 października br. (sygn. akt II C 94/17) przyznał, że umowa PKO BP kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego wprawdzie byłaby nieważna z uwagi na zawarcie w niej klauzul abuzywnych – ale ważniejsza jest niezgodność z art. 58 kodeksu cywilnego. Przepis ten widnieje w kodeksie od zawsze i mówi o tym, że nieważna jest umowa sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Warszawski sąd stwierdził, że już w latach 90. XX w. Sąd Najwyższy wydał orzeczenie, zgodnie z którym niezgodne z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Rzeczypospolitej jest to, aby jedna ze stron umowy gwarantowała sobie możliwość regulowania wysokości zobowiązania drugiej strony – a z tym mamy właśnie do czynienia w umowach kredytów frankowych. Taki zwrot jest dobry dla kredytobiorców szczególnie dziś, w dobie kwestionowania wyższości prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym. Czytaj też:Prezes PKO BP dla „Wprost”: Mamy już 5 tys. wniosków o ugody frankowe. Za naszym bankiem pójdą kolejne Przepisy o klauzulach niedozwolonych (tzw. abuzywnych), chociaż wpisane do polskiego kodeksu cywilnego, mają pochodzenie unijne. Sięganie do przepisów, które są fundamentem naszego rodzimego prawa, uodparnia kredytobiorców frankowych na ewentualne perturbacje prawne. Dodatkowym atutem jest fakt, że orientacja na prawo polskie poszerza grono chronionych klientów także na przedsiębiorców. Klauzule abuzywne mogą być stosowane wyłącznie, gdy umowa frankowa jest kredytem konsumenckim. Wiele spraw jest przegrywanych, jeśli bankowi uda się udowodnić, że klientów można traktować jak przedsiębiorców. Art. 58 nie dokonuje takiego rozróżnienia. Obowiązuje on zarówno w kredytach mieszkaniowych, jak i dużych kredytach inwestycyjnych. Taki zwrot w orzecznictwie jest dobry również dlatego, że orientuje nas na sedno sprawy. Powoduje, że do problemu kredytów frankowych zaczynamy podchodzić kompleksowo a nie tylko wybiórczo, badając poszczególne klauzule pod kątem abuzywności, opierając się na prawnie unijnym i mglistych często interpretacjach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czytaj też:UOKiK ostrzega przed wzrostem rat kredytów złotowych. „Urzędy przygotowują się na czarny scenariusz” Poruszamy fakt nie tylko istnienia spreadów walutowych, ale zaczynamy zastanawiać się także czy bank, jako profesjonalista, powinien wystawiać klienta na tak wysokie ryzyko. Czy bank, z uwagi na skalę działalności i zaufanie jakim się cieszy, powinien wyprzedzać fakty i przewidzieć, że jeśli taki produkt udostępni masowo, wywoła bardzo negatywne skutki - nie tylko dla siebie, ale dla całej gospodarki. Magdalena Pledziewicz – radca prawny. Zajmuje się sprawami związanymi z rynkiem finansowym ze szczególnym uwzględnieniem ochrony praw konsumenta w sporach z instytucjami finansowymi – w tym sprawami kredytobiorców frankowych. W latach 2019-2020 ekspert zewnętrzny w biurze Rzecznika Finansowego. Właścicielka Pledziewicz Kancelarii. Artykuł został opublikowany w 42/2021 wydaniutygodnika wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play. © ℗ Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost. Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych. Niespodziewany skutek braku orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie frankowiczów. Kolejnych kilka lat czekania na wyrok?Wydawało się, że brak uchwały Sądu Najwyższego w sprawie frankowiczów nie będzie szczególnie wielką katastrofą. Ale są już pierwsze przykłady na to, iż stało się inaczej. W grę wchodzi opóźnienie procesów nawet o kolejne lata. Dla niektórych sędziów jest to wygodny pretekst, by sprawy odkładać do „zamrażarki”Po tym, jak Sąd Najwyższy nie wypowiedział się w sprawie frankowiczów (a zamiast tego zapytał TSUE, czy powołana przez „czynnik polityczny” część sędziów może w ogóle orzekać) część prawników reprezentujących frankowiczów machnęła ręką, uznając że może to i lepiej. Rzeczywiście: jakiekolwiek to orzeczenie by nie było, „przegranej” stronie łatwo byłoby je podważać, powołując się na to, że zostało ono podjęte przez sędziów-„przebierańców”. W tej sytuacji może rzeczywiście lepiej, że nic się nie wydarzyło?Zobacz również:Fundusz kosztuje, ETF też. Opłaty mają ogromne znaczenie dla wyniku inwestycji. Co zrobić, żeby oszczędzanie było tanie? [WYCISKANIE EMERYTURY]Fundusze portfelowe: ostatni krzyk mody w branży inwestycyjnej. Jeśli głowa cię boli na samą myśl o inwestowaniu pieniędzy, to… są właśnie dla ciebie [INWESTUJ Z WEALTHSEED]W pierwszych bankach można już wziąć kredyt na mieszkanie bez wkładu własnego. Czy to się opłaca? Sprawdzam warunki i procedury! [BANK NOWOŚCI]Prawnicy frankowiczów podnoszą też argument, iż z punktu widzenia sporów z bankami większość zagadnień jest już i tak przesądzona, więc sądy powszechne, nawet bez orzeczenia Sądu Najwyższego, nie muszą działać po omacku. Tyle że zamiast wgryzać się w jedno, kompaktowe orzeczenie trzeba trochę pogrzebać po orzecznictwie europejskiego trybunału w tym też jest dużo racji, bo przecież z zagadnień, które nie dorobiły się jeszcze czytelnej linii orzeczniczej, zostało już chyba tylko to dotyczące wynagrodzenia dla banku za korzystanie z jego kapitału. Choć bankowcy przez cały czas upierają się, że polskie sądy źle interpretują orzecznictwo TSUE. I że zbyt łatwo godząc się na unieważnianie umów kredytowych (gdy TSUE uważa, że to powinna być ostateczność).Brak „frankowego” orzeczenia Sądu Najwyższego? „No to poczekamy”Chociaż więc wydaje się, że pomimo braku orzeczenia Sądu Najwyższego „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”, to z docierających do mnie informacji od frankowiczów wynika, że dla niektórych sędziów milczenie „Najwyższego” jest wygodnym pretekstem, by sprawy frankowiczów odkładać na już dwa przypadki spraw, w których sędziowie wydali postanowienia o zawieszeniu procesu do czasu rozstrzygnięcia sporu wokół prawomocności powołania części sędziów Sądu Najwyższego. Ostatnio takim postanowieniem poszczycił się sędzia Sądu Okręgowego w uchwały Sądu Najwyższego? Sąd Okręgowy reagujeTrudno na razie odpowiedzieć na pytanie, czy to jednostkowe przypadki dotyczące sędziów, którzy na sprawach frankowych się nie znają i nie chcą się znać (a wiadomo, że to sprawy bardzo medialne i łatwo trafić do mediów jako „sędzia-kalosz”) czy też mówimy o zaciągnięciu hamulca przez dużą część sędziów zajmujących się ten drugi scenariusz nie chce mi się wierzyć, w końcu 70% spraw frankowych trafia do specjalnego wydziału utworzonego w Sądzie Okręgowym w Warszawie, a tam orzekają sędziowie raczej znający się na rzeczy (żaden ze znanych mi przykładów odłożenia sprawy na półkę w ostatnich dniach nie dotyczy sądu warszawskiego).Tym niemniej bankowcy na pewno będą składali – obszernie uzasadnione – wnioski o wstrzymanie procesowania spraw, a następnie spróbują nagłośnić ten trend, o ile się wytworzy. Wszak byłby to jeden z najsilniejszych „antyafrodyzjaków” dla tych frankowiczów, którzy dopiero zastanawiają się nad pójściem ze swoim kredytem do wygrywają 80-90% spraw, ale sądy nie dają radyI to chyba jest dziś największe zagrożenie dla frankowiczów: że na większą skalę pojawi się trend do „zamrażania” sporów z bankowcami pod pretekstem oczekiwania na orzeczenie TSUE w sprawie możliwości orzekania części sędziów polskiego „Najwyższego”. Choć przecież to zapytanie skierowane do TSUE nawet nie zahacza merytorycznie o sprawę franków. A na rozstrzygnięcie możemy poczekać długie miesiące, jeśli nie i tak jest dość kiepska. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że dziś w sądach jest 58 000 spraw frankowych (plus kilka tysięcy spraw znajdujących się na etapie korespondencji, ale już przesądzonych. Z tego ledwie 6% spraw jest w drugiej instancji – to niecałe 3500 spraw). Od 2017 r., kiedy zaczęto zbierać statystyki dotyczące frankowych spraw, zapadło zaledwie 1867 prawomocnych wyroków (nota bene 1387 pozytywnych dla banków, co jest pokłosiem linii orzeczniczej sprzed orzeczenia TSUE dotyczącego państwa Dziubaków).Nawet bez zaciągniętego hamulca problem kredytów frankowych jest przez sądu „sprzątany” bardzo wolno. Ale czy można się dziwić? Przecież to nie sądy są od systemowych rozwiązań. To prawo powinno rozstrzygać większość sporów banków z klientami, zaś do sądów powinny trafiać tylko sprawy wyjątkowo zagmatwane, specyficzne, można byłoby zlikwidować kodeks drogowy i każdą głupią stłuczkę rozpatrywałby sąd. Dlaczego nie? Sytuacja, w której państwo dopuszcza do braku uczciwej i precyzyjnej regulacji w sprawie, która dotyczy kilku milionów osób (umów frankowych jest 580 000, ale kredytobiorców znacznie więcej, a są przecież jeszcze ich rodziny) to jakiś żart z państwa się, że po braku orzeczenia Sądu Najwyższego ten żart nie może się stać jeszcze bardziej nieśmieszny, ale chyba może. O ile dojdzie do zaciągnięcia hamulca w sądach. To chyba mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.—–Podcast „Finansowe sensacje tygodnia”. Ekipa Samcika przepytuje prezesa Związku Banków PolskichW tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy z Krzysztofem Pietraszkiewiczem, prezesem Związku Banków Polskich. O frankowiczach, boomie hipotecznym (i zagrożeniach z nim związanych), mankamentach bankowych scoringów, „Polskim Ładzie”, cyberprzestępczości (i o tym dlaczego banki nie chcą brać współodpowiedzialności za kradzieże pieniędzy z naszych kont) oraz o wojnie gotówki z bezgotówką. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem, a także na Spotify, Google Podcast, Apple tytułowe: Nadine Shaabana/Mortaza Shahed/Tingey Injury/Unsplash Wywiad w 'Expressie Bydgoskim' Prezentujemy przykładowe, korzystne dla frankowiczów orzeczenia jakie nasza kancelaria pozyskała w sprawach kredytów frankowych. Warszawa, Bydgoszcz, Toruń, Poznań - prowadzimy procesy frankowe przed sądami największych polskich miast. Przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy w 2021 roku 96% procesów frankowych zakończyło się sukcesem kredytobiorców i przegraną banku. W 2021 roku w 79 sprawach wygraną zanotowali frankowicze, jedynie 3 sprawy zakończyły się oddaleniem powództwa, a więc sukcesem po stronie banku. W jednym przypadku zawarto ugodę przed sądem. Statystyki pokazują, że zaledwie 7% spraw zakończyło się wyrokiem, pozostałe nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. Wyrok po 49 dniach - rekord! Unieważnienie umowy banku Millennium Sąd Okręgowy w Bydgoszczy coraz szybciej rozpoznaje sprawy frankowe. 30 maja 2022 roku w sprawie I C 490/22 stwierdzono nieważność umowy kredytowej naszych klientów z bankiem Millennium – niecałe dwa miesiące po złożeniu pozwu: ustalono, że umowa z Bankiem Millennium z 2006 jest w całości nieważna; zasądzono na rzecz frankowiczów z Łochowa koło Bydgoszczy kwotę zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 11 kwietnia 2022 roku; zasądzono od pozwanego banku zwrot kosztów procesu w wysokości ustnych motywach uzasadnienia Sąd stwierdził, iż klienci banku nie wiedzieli w chwili podpisania umowy po jakim kursie będą przeliczane ich raty, nie wiedzieli zatem jaką kwotę będą musieli zwrócić do banku. W umowie kredytu indeksowanego do CHF nie był podany żaden obiektywny miernik, a jedynie odwołanie do arbitralnie ustalanych kursów w tabelach bankowych. Umowa rażąco naruszała art. 69 prawa bankowego, zasady współżycia społecznego i dobre obyczaje, dlatego została uznana za nieważną w sąd stwierdził, że kredytobiorcy nie obejmowali świadomością skutków uwolnienia kursów waluty CHF. To na pracownikach banku spoczywał obowiązek informacyjny, zwłaszcza w zakresie ryzyka kursowego, którego niestety pozwana strona nie sprostała. Ostatecznie cały ciężar wahań na rynku walut został przerzucony na kredytobiorców. Pozwany bank nie wykazał, aby nabywał faktycznie walutę CHF, indeksacja miała wyłącznie wymiar matematyczny. Umowa GE Money nieważna Sąd w Bydgoszczy stwierdza nieważność kontrowersyjnej umowy Sąd Okręgowy w Bydgoszczy 17 maja 2022 roku wydał wyrok w sprawie I C 1644/21:ustalił, że umowa z bankiem BPH następcą prawnym GE Money Bank z 2005 roku jest w całości nieważnazasądził na rzecz klientów 272 tys. zł wraz z odsetkamipozwany bank zapłaci również zł kosztów sukces kancelarii. Wygrana w sprawie problematycznej umowy GE Money Bank, w której kursy kupna i sprzedaży porównane były do kursu średniego Narodowego Banku Polskiego, powiększone o marżę banku. Jeszcze przed kilkoma miesiącami sądy miały wątpliwości, czy z umowy kredytowej nie usuwać jedynie nieważnego zapisu o ustalanej arbitralnie marży banku i pozostawiać pozostałą część umowy w chwili obecnej sądy, w tym Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, jak i Sąd Apelacyjny w Gdańsku coraz częściej potwierdzają, że wzór umowy GE Money bank powinien być uznany za nieważny. Nieprawidłowo skonstruowana klauzula indeksacyjna nie pozwala, aby umowa kredytowa mogła dalej być wykonywana, niezależnie od przywołanego kursu średniego tej sprawie sukces tym bardziej cieszy, gdyż na etapie procesu klienci przypomnieli sobie, iż ich wcześniejszy kredyt w innym banku również był kredytem indeksowanym do CHF. Pełnomocnik banku BPH próbował dowieźć przed sądem, że skoro klienci wzięli drugi kredyt frankowy, to ich doświadczenie i wiedza na temat kredytów walutowych zdecydowanie większa i mieli świadomość wahań kursowych. Udowodniliśmy jednak, że klienci nie wiedzieli o tym, że wzrost kursu CHF wpłynie znacząco na wartość ich zadłużenia. Klienci zdecydowali się na kolejny kredyt w CHF za namową pracownika banku. Nieważność umowy frankowej mBank Sukces w sprawie frankowej w Bydgoszczy Sąd Okręgowy w Bydgoszczy 17 maja 2022 roku wydał wyrok w sprawie I C 659/21:ustalił, że umowa z mBank z 2008 roku jest w całości nieważnazasądził na rzecz klientów 146 tys. zł wraz z odsetkamipozwany bank zapłaci również zł kosztów procesuW sprawie przeprowadzono wideokonferencję, orzekał Sędzia Sądu Okręgowego Wojciech podzielił argumentację kancelarii wyłożoną w pozwie i uwzględnił nasze roszczenia w całości. Tym samym Sąd nie dał wiary twierdzeniom pozwanego Banku, jakoby roszczenia powoda były już przedawnione a także temu, że powód został należycie poinformowany o ryzykach, jakie wiązały się z zawarciem kredytu podzielił naszą argumentację wskazującą na to, że umowa kredytu indeksowanego do CHF jest na tyle wadliwa, że zachodzą podstawy do ustalenia jej nieważności. Umowa frankowa GE Money nieważna Umowa nieważna po 2 miesiącach procesu Sąd Okręgowy w Bydgoszczy unieważnił umowę zawartą z bankiem GE Money Bank w 2008 roku. W wyroku z dnia 29 kwietnia 2022 roku w sprawie I C 273/22 zasądzono od Banku BPH na rzecz klientów kancelarii kwotę zł oraz zł kosztów zastępstwa procesowego, a więc całość kwoty dochodzonej w spod Bydgoszczy odetchnęli z ulgą, bo w chwili obecnej ich zadłużenie wobec banku wynosi ponad 30 tys. CHF. Pozytywny wyrok oznacza, że kredytobiorcy nie będą musieli spłacać już pozostałej kwoty zadłużenia. Wyrok nie jest prawomocny. Dopiero po jego uprawomocnieniu klienci będą mogli ostatecznie rozliczyć się z bankiem. W chwili złożenia pozwu spłacili ponad 160 tys. zł pomimo, że bank udzielił im kredytu w wysokości 145 tys. zł. Wyrok wydał sędzia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Igor Zduński. Problematyczna umowa GE Money Bank Średni kurs NBP i marża banku Umowy te zawierały problematyczny §17, w którym pobieżnie bank tłumaczył mechanizm przeliczania waluty CHF na PLN według kursów kupna sprzedaży. Z umowy wynikało, że kurs kupna określony był jako średni kurs NBP minus marża kupna. Z kolei kurs sprzedaży określany był jako średni kurs NBP plus marża sprzedaży. Nie tłumaczono jednak w jaki sposób ustalana jest wysokość marży doliczanej i odliczonej do wysokości kursu wskazywaliśmy już w pozwie, kredytobiorca faktycznie nie miał wpływu na wysokość kursu po jakim nastąpi wypłata kredytu oraz spłata poszczególnych rat. Zgodnie z orzecznictwem TSUE, w szczególności wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2021 roku, nie jest możliwe utrzymanie niedozwolonych klauzul przy jednoczesnym wyeliminowaniu odesłania do marży kupna sprzedaży ustnych motywach rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy w Bydgoszczy przychylił się do stanowiska kancelarii. Uznano, że bank nieprawidłowo odnosił się w umowach do tabel kursowych, nie określił w sposób precyzyjny mechanizmu indeksacji, a więc przeliczania CHF na PLN oraz nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Umowa frankowa oferowana przez GE Money Bank (obecnie Bank BPH) rażąco naruszała interes konsumentów, naruszała granice swobody umów i była sprzeczna z zasadą określoności świadczenia. Odwiedź także blog: Umowa frankowa Millennium nieważna Wyrok po 2 miesiącach procesu Sąd Okręgowy w dniu 29 kwietnia 2022 roku ustalił nieważność umowy z Bankiem Millennium z 2008 roku. Bank jest zobowiązany do zapłaty na rzecz klientów kancelarii kwoty zł oraz zł kosztów zastępstwa procesowego. Sprawa nosi sygnaturę I C 272/22. Bydgoski sąd w 100% uznał roszczenia powodów, podzielił argumentację zaprezentowaną w pozwie i stwierdził nieważność umowy z bankiem kancelaria podnieśliśmy szereg argumentów przemawiających za całkowitym upadkiem umowy Millenium, z którymi zgodził się Sąd. Umowa zawierała wadliwy mechanizm indeksacji, naruszała prawo bankowe, zasadę określoności świadczeń i zasadę swobody umów. Wskazano, iż po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych nie da się wykonywać dalej umowy. W momencie podpisania umowy nie istniały przepisy dyspozytywne, które upoważniałby do uzupełnienia umowy. Sąd zasądził w związku z nieważnością umowy kredytu indeksowanego do CHF zwrot wszystkich świadczeń zapłaconych przez naszych klientów oraz odsetki. Wyrok jest nieprawomocny, czekamy na uzasadnienie i apelację banku. Unieważnienie umowy Santander Wyrok Sądu w Bydgoszczy Wyrokiem z dnia 25 stycznia 2022 roku, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w osobie sędzi SSO Dorota Marszałkowiska ustalił nieistnienie stosunku prawnego, wynikającego z umowy kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM zawartej w 2008 roku pomiędzy naszymi klientami a poprzednikiem prawnym pozwanego, Kredyt Bank Spółką Akcyjną z siedzibą w zasądził również zwrot kwoty ponad 242 tys. złotych z odsetkami od dnia złożenia pozwu. Sąd nakazał również zwrot kwoty złotych z tytułu kosztów procesu. Jako kancelaria podnieśliśmy szereg argumentów przemawiających za całkowitym upadkiem umowy Santander. Wskazaliśmy na klauzule abuzywne i dowolne ustalania przez bank kursów kupna i wskazaliśmy na naruszenie art. 58 kc, 69 prawa bankowego, nierównomierne rozłożenia ciężaru ryzyka walutowego, nie wypełnienie obowiązku informacyjnego. Wykazaliśmy, że nawet bank nie wiedział de facto jakiego kredytu udziela bo posługuje się nomenklaturą dotyczącą kredytu denominowanego a w istocie mamy do czynienia z kredytem indeksowanym. Jak zabezpieczyć interes właściciela nieruchomości: Umowa z Raiffeisen nie istnieje Kolejny sukces frankowiczów Sąd Okręgowy w Bydgoszczy stwierdził nieważność umowy z EFG Eurobank Ergasias (obecnie Raiffeisen) i zasądził na rzecz naszych klientów kwotę ok. 75 tys. zł oraz 17 tys. CHF. Wyrok zapadł po ośmiu miesiącach od złożenia w całości podzielił naszą argumentację co do występowania w umowie kredytowej, a w szczególności w regulaminie kredytu postanowień niedozwolonych dotyczących zasad przeliczania waluty. Bydgoski sąd po stronie frankowiczów Wyrok w sprawie z bankiem Raiffeisen Przyznano również, że bank nie poinformował klientki w sposób prawidłowy o ryzyku walutowym, w szczególności czym są klauzule indeksacyjne i jak wygląda mechanizm przeliczania CHF na PLN i podkreślił, że pomimo, że bank jest profesjonalnym podmiotem na rynku finansowym, to przygotowując taki wzór umowy kredytowej, ryzykiem walutowym obciążył w całości kredytobiorcę, słabszą stronę stosunku zasądził koszty zastępstwa procesowego od banku w wysokości zł. Wyrok nie jest prowadził adw. Daniel Ostaszewski i adw. Rafał Przybyszewski#wyrokfrankowy #frankowicze #Bydgoszcz #Sądwbydgoszczy #wyrokfrankowybydgoszcz Doświadczenie kancelarii w sprawach frankowych Składamy kolejne pozwy frankowe i odnotowujemy kolejne wygrane z bankami. Działamy wspólnie w ramach zespołu kierowanego przez adwokata Daniela Ostaszewskiego. Łączymy doświadczenia po to, by skutecznie reprezentować frankowiczów przed ścisłej współpracy osiągamy kolejne sukcesy w sprawach frankowych. W skład zespołu kancelarii frankowej wchodzą adwokaci, radcowie prawni, doradcy podatkowi, ekonomiści. Reprezentujemy frankowiczów na terenie Poznania, Warszawy, Bydgoszczy oraz innych miast w całym kraju. Zdobyliśmy wiele orzeczeń potwierdzających wadliwość umów powiązanych z CHF, a także EURO, które można zobaczyć tutaj (orzeczenia te są znane powszechnie oraz dostępne również na portalach orzeczeń sądów powszechnych Skontaktuj się z autorem artykułu Czy masz jakieś pytania? Nurtują Cię wątpliwości? Czy chcesz zapytać o możliwe rozwiązania w Twojej sprawie? Adwokat Rafał Przybyszewski posiada bogate doświadczenie w prowadzeniu spraw sądowych. Na co dzień doradza klientom w skomplikowanych zagadnieniach cywilnych, spadkowych, rodzinnych i karnych. Pomaga też przedsiębiorcom rozwiązywać ich bieżące problemy. Rafał Przybyszewski Adwokat Przypomnijmy: Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 40/22 stwierdził, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Uchwała stwierdza dalej, że postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu art. 385 (1) W oczekiwaniu na uzasadnienie Jeden z internetowych komentarzy zaliczył tę uchwałę do orzeczeń salomonowych, nie przyznających w pełni racji żadnej ze stron, czy może raczej żadnemu z poglądów. Uzasadnienie nie zostało jeszcze opublikowane, więc weryfikacja tej opinii przy tradycyjnym podejściu glosatorskim byłaby jeszcze przedwczesna. Warto jednak już teraz zauważyć, że teza uchwały wydaje się pozostawać w pewnej sprzeczności ze stanowiskiem wyrażonym we wcześniejszej uchwale III CZP 119/10, która przyznawała pierwszeństwo sankcji bezwzględnej nieważności i wykluczała możliwość stosowania sankcji z art. 385 (1) kc w odniesieniu do postanowień wzorca umowy sprzecznego z ustawą. Czy zmiana stanowiska Sądu Najwyższego zasłuży na miano rewolucyjnej, przekonamy się niebawem. Czytaj: Jacek Czabański, Tomasz Konieczny, Mariusz Korpalski Sprawdź POLECAMY Samo powzięcie tej uchwały jeszcze przed falą wyroków w sprawach frankowych zapowiadaną na maj przez Panią Prezes Izby Cywilnej jest ze wszechmiar uzasadnione. Zagadnienie ważności umów zostało wyciągnięte przed nawias wszystkich spraw kredytów indeksowanych i zapewne ograniczy możliwość pojawienia się rozbieżności w orzecznictwie. Tymczasem korzystając z wyjątkowej okazji podkreślenia istotnych zagadnień zanim wypowie się skład orzekający, chciałbym zgłosić kilka postulatów do treści uzasadnienia. Sąd Najwyższy mógłby np. zacząć od wyraźnego stwierdzenia, że usunięcie klauzul indeksacyjnych skutkuje nieważnością umowy kredytu indeksowanego. Jak dotąd nie ma uchwały, która by potwierdzała taką tezę a jedynie wzmianki w uzasadnieniach wyroków. Zapewne dlatego usłyszałem na sali rozpraw informację, że pod koniec kwietnia Sąd Najwyższy wypowiadał się za „odfrankowieniem” tego rodzaju umów. Dobra wiadomość dla przedsiębiorców? Mimo iż pierwsze zdanie tezy uchwały wydaje się kategoryczne, w świetle zdania drugiego należy chyba odnosić je wyłącznie do spraw z udziałem konsumentów. To właśnie kwestia numer jeden: czy sprzeczność z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego przy dowolności w określaniu kursów przez bank będzie odnosić się także do przedsiębiorców? Dotychczasowa wykładnia art. 353 (1) kc nakazywałaby udzielenie pozytywnej odpowiedzi na to pytanie. Odpowiedź nie jest jednak oczywista i z pewnością warto, aby Sąd Najwyższy udzielił na nie odpowiedzi już w składzie podejmującym uchwałę – zanim zapadnie wyrok w sprawie II CSKP 314/22 dotyczącej wyłącznie przedsiębiorcy. Idąc dalej: jako autor uzasadnienia I instancji w rozważanej sprawie wiem, że stan faktyczny nie obejmował kredytu denominowanego. Jednak niemal automatycznie nasuwa się pytanie o znaczenie uchwały dla kredytów i tego rodzaju. Jeśli zabraknie szczegółowej analizy w tym przedmiocie (czego niestety się spodziewam), warto by SN wyraźnie zasygnalizował potrzebę zwrócenia się z odpowiednim pytaniem prawnym przez sądy apelacyjne albo jeszcze lepiej – przez Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej właśnie kredytu denominowanego. Nieważność - ale jaka? Trzecia kwestia wiąże się ze skutkami zastosowania art. 353 (1) kc w odniesieniu do konsumenta i przedsiębiorcy i być może sprowadza się do pytania o charakter sankcji przewidzianej w art. 385 (1) kc. Innymi słowy warto już teraz postawić pytanie – z nadzieją znalezienia w oczekiwanym uzasadnieniu odpowiedzi - czy skutek polegający na upadku umowy (trwała bezskuteczność w rozumieniu uchwały III CZP 6/21) jest tożsamy ze skutkami nieważności bezwzględnej z art. 58 § 1 kc. Odpowiedź – jakże ważna z dogmatycznego punktu widzenia - będzie rzutować również na zakres związania prawomocnym wyrokiem oraz powagi rzeczy osądzonej. Na co dzień podpowie, jak traktować sytuację, w których po stronie powodowej występuje jednocześnie przedsiębiorca i konsument. Odpowiedź na pytanie o ewentualne różnice sankcji może mieć także istotne znaczenie dla rozliczeń stron nieważnej umowy. Odróżnienie obu tych sytuacji może np. prowadzić do przyznania bankowi roszczenia o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału w stosunku do przedsiębiorców przy odmowie tego roszczenia w odniesieniu do konsumentów. Większość znanych mi argumentów negujących istnienie tego rodzaju roszczeń odwołuje się właśnie do przepisów konsumenckich. Ważkie mogą być również praktyczne konsekwencje procesowe. Wyodrębnienie takiej „sankcji konsumenckiej” czy „nieważności konsumenckiej” będzie wiązało się z koniecznością zmiany sposobu formułowania pozwów. Roszczenia nie powinny już wtedy dotyczyć ustalenia nieważności umowy ze względu na zawarte w niej abuzywne postanowienia, ale raczej nieistnienia stosunku prawnego albo przynajmniej wskazywać przyczynę tej nieważności, aby wyrok wskazywał, że umowa jest nieważna właśnie ze względu na art. 385 (1) kc. (na potrzebę takiego wyróżnienia wskazywała swego czasu Pani Prof. Łętowska). Czytaj: >> Jedna uchwała, ale umów wiele Kolejne pytanie ma wymiar praktyczny i odnosi się do znanej już Sądowi Najwyższemu problematyki różnorodności klauzul kursowych. Chodzi mi mianowicie o brzmienie klauzuli, jaką Sąd Najwyższy uzna za pozwalającą na jednostronne ustalenie kursu bez obiektywnych kryteriów. W stanie faktycznym sprawy III CZP 40/22 regulamin i umowa zawierają jedynie odesłania do tabeli kursów banku bez żadnych postanowień precyzujących sposób jego ustalania i tu sytuacja wydaje się jednoznaczna. Czy jednak umowne ograniczenie spreadu banku do np. +/- 5 % od kursu rynkowego (jak w umowie Metrobanku ze sprawy I CSK 242/18) czy +/- 10 % od kursu średniego NBP (jak w umowie DNB Nord Banku ze sprawy I CSK 1049/14) oznacza również dowolność? I jeszcze umowa banku BPH znana z wyroku TSUE w sprawie C-19/20. Jak zastosować uchwałę, jeśli kurs ma zostać oparty o nieokreśloną marżę banku odnoszoną do kursu średniego NBP? Zawarcie w uzasadnieniu choćby szczątkowych wytycznych (a celowo używam tego słowa) będzie na wagę może nie złota, ale na pewno kilku tomów akt sprawy z kolejnym pytaniem prawnym. A takie zapewne zostanie zadane, jeśli pojawi się problem postanowienia, które zostało umieszczone w umowie zawartej z konsumentem, ale nie spełnia przesłanek abuzywności, bo np. konsument uzyskał pełną informacje o jego skutkach. Czy konsument będzie mógł się powołać wówczas na zasady ogólne, np. na domniemaną nieważność wynikającą z art. 353 (1) kc? Myślę, że postawione przeze mnie pytania nie odbiegają za daleko od tezy Sądu Najwyższego. Abstrakcyjność brzmienia uchwały - jakkolwiek jest ona podejmowana na gruncie określonego stanu faktycznego - musi uwzględnić także inne przypadki, w których zasadnicza wykładnia ustawy, udzielona przez Sąd Najwyższy w przedmiotowej uchwale, będzie brana pod uwagę przez sądy powszechne zauważył SN w sprawie III CZP 62/08. Każdemu wolno marzyć Jak widać konsekwencje płynące z uzasadnienia uchwały III CZP 40/22 mogą daleko wykraczać poza jej sentencję. Udzielenie odpowiedzi choćby na część poruszonych tu pytań będzie miało duże znaczenie dla praktyki orzeczniczej. Dlatego też tą drogą poddaję pod rozwagę możliwość odniesienia się do nich w oczekiwanym uzasadnieniu. Zdaję sobie sprawę, że wymagam wiele – odniesienie do postawionych tu pytań to mniej więcej połowa zagadnień niezbędnych do orzekania w sprawach kredytowych, tej „ogólnej teorii kredytów frankowych”, o jakiej zdarza mi się marzyć. Zdaję też sobie sprawę z niechęci sądów wyższych instancji (w tym i TSUE) do formułowania nadmiernie generalnych tez. Taka postawa widoczna jest od lat: w przywołanej wcześniej uchwale III CZP 62/08 Sąd Najwyższy świadomie i celowo uniknął odpowiedzi na pytanie dotyczące zasadniczego w prawie cywilnym pojęcia szkody. Chciałbym jednak mieć nadzieję, że dostrzegalne samej w dacie powzięcia uchwały sygnały uwzględnienia w budującej się linii orzecznictwa także względów prakseologicznych, będą bieżącym roku dobrym prognostykiem dla sądów powszechnych. Czytaj: Pod koniec ubiegłego roku Sąd Najwyższy postępował jeszcze tradycyjnie i jedynie odpowiedział na pytanie dotyczące zakresu zaskarżenia wyroku w sprawie z żądaniami ewentualnymi (uchwała z 9 listopada 2021 r. III CZP 70/20). Gdyby jednak sprawa została przejęta do rozpoznania przez Sąd Najwyższy, znaczenie tego orzeczenia byłoby dalece większe: w uzasadnieniu wyroku (a nie uchwały) można było zawrzeć stanowisko na temat prawidłowości budowania pozwów z roszczeniami ewentualnymi, elementów formalnych takich roszczeń w odniesieniu do spraw frankowych czy choćby określania wartości przedmiotu zaskarżenia. Te kwestie nieprędko albo wręcz nigdy nie trafią do Sądu Najwyższego. Oczywiście nie były one przedmiotem pytania, ale skoro marzy mi się perspektywiczne uzasadnianie orzeczeń Sądu Najwyższego, to i o perspektywicznej praktyce orzekania warto pomarzyć. Jeśli uzasadnienie uchwały III CZP 40/22 doprowadzi do rewolucji na poziomie wykładni podstawowych przepisów Kodeksu cywilnego, bo dotyczących klasycznej sankcji nieważności, to dlaczego nie miałoby zmieniać także i podejścia SN w dążeniu do udzielania jak najbardziej użytecznych odpowiedzi? Bo o tym, żeby uzasadnienie uchwały wzorem TSUE było publikowane w dacie jej ogłoszenia – na razie – marzyć nie śmiem. Jacek Czabański, Tomasz Konieczny, Mariusz Korpalski Sprawdź POLECAMY Baza wyroków FrankowiczówJeżeli interesuje Cię, jakie wyroki zapadają w sprawach dotyczących kredytów frankowych, znalazłeś się we właściwym miejscu. Naszą misją jest dostarczanie najnowszych, rzetelnych informacji na temat polskiego orzecznictwa sądowego w sprawach zakładanych przez posiadaczy kredytów we frankach szwajcarskich. Doskonale wiemy, jak wiele osób zostało pokrzywdzonych na skutek działań koordynowanych przez banki i w wyniku niekorzystnych umów kredytowych. Zadajemy sobie również sprawę, jak wielkim źródłem frustracji jest dla wielu osób kredyt we frankach. Obecnie powstaje coraz więcej form wyspecjalizowanych w prowadzeniu spraw sądowych frankowiczów przeciwko instytucjom finansowym i pozyskiwaniu dla nich odszkodowań. Jednak ich działania wiążą się z chęcią uzyskania zysku, dlatego nie zawsze przedstawiają swoim Klientom rzetelne portal powstał po to, by gromadzić dane na temat wszystkich wyroków, jakie zapadają w sprawach zakładanych przez frankowiczów. Na bieżąco śledzimy orzecznictwo w tej dziedzinie, odnotowując każde zwycięstwo i porażkę. Oznacza to, że znajdziesz tu wszystkie nieprawomocne i prawomocne wyroki frankowiczów, które zapadły w ostatnich latach. Możesz odnaleźć zarówno wygrane, jak i przegrane procesy oraz odnośniki do dokumentacji sądowej. Co więcej, umożliwiamy wyszukiwanie według nazwy banku lub typu umowy, by ułatwić Ci zwiększenie swojej świadomości poprzez zapoznanie się z podobnymi do Twojego przypadkami. Wyroki w sprawach frankowiczów zapadają niemal codziennie, a ich analiza stanowi doskonałe źródło informacji, które pozwoli każdemu przygotować się do sprawy o unieważnienie lub odfrankowienie kredytu frankowego. Świadomy zarówno szans, jak i zagrożeń związanych z wytoczeniem bankowi procesu podejmiesz właściwą decyzję, która być może pozwoli Ci się uwolnić od przytłaczających zobowiązań. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z najnowszymi informacjami dotyczącymi wyroków na naszej stronie oraz z artykułami na blogu, w których znajdziesz jeszcze więcej porad dla posiadaczy kredytów frankowych.

wyrok sądu w sprawie frankowiczów